Recenzja The Artist's Way Julii Cameron

Wracając do drogi artysty

Kiedy podeszliśmy do The Artist's Way jako studentka siedem lat temu, bardzo przypominaliśmy sceptyków, których Julia Cameron opisuje w swoim otwierającym rozdziale. Podobnie jak oni odkryliśmy, że pomimo naszego cynizmu, jej technika zadziałała, pomagając nam rozpakować doświadczenia życiowe, które doprowadziły do ​​tego konkretnego momentu bloku pisarza i zbudować nowe nawyki, aby je pokonać. Teraz, po latach, ponownie zablokowane , pomyśleliśmy, że ponownie przyjrzymy się jej metodom i zobaczymy, jak reagujemy na nie jako starsza osoba i bardziej doświadczony pisarz.

Metody postępowania artysty

Odzyskujący alkoholik, Cameron zapewnia 12-stopniowy program pomagający czytelnikom w procesie "twórczego powrotu do zdrowia". Czytelnicy studiują jeden rozdział w tygodniu, a następnie odpowiadają na pytania typu "Podróż w czasie: wymień trzech starych wrogów swojej kreatywnej wartości . . . . Twoje historyczne potwory są podstawą twoich podstawowych negatywnych przekonań. "12-tygodniowy kurs dostarcza czytelnikom codziennych i cotygodniowych zadań - porannych stron, dat artystów i ćwiczeń - które pomagają im rozwijać twórcze nawyki.

Jedno długoterminowe doświadczenie metod

Kilka elementów tej książki pozostało ze mną przez lata. Na przykład, siedem lat temu szczególnie uderzyły nas fragmenty "wypełniania studni". Cameron poleca czytelnikom, aby przeczytali tydzień, aby zmusić ich do obserwowania świata. Wciąż będziemy mieć okresowe dni lub tygodnie, aby dać sobie możliwość rozejrzenia się, wysłuchania rozmów innych ludzi lub interakcji z osobami, z którymi zwykle nie rozmawiamy.

Jej "strony poranne", które odnoszą się do nawyku pisania trzech stron od samego rana, również utknęły nam w pamięci.

Z drugiej strony, cotygodniowa randka artysty upadła z drogi. Jako pracujący sztywny wydawał się po prostu pobłażliwy. Kiedy mieliśmy wolne popołudnie, aby pójść do muzeum sztuki, nie mogliśmy nie zauważyć, jak dobrze było tam być, po prostu wędrując wokół patrząc na sztukę.

Zaczęliśmy pamiętać o wszystkich rzeczach, które robiliśmy, aby rozwinąć moją kreatywność, której już nie robimy. Następnego dnia wybraliśmy Drogę artysty z półki. Chcieliśmy dowiedzieć się, dlaczego przestaliśmy poświęcać czas na kreatywność i jak to się ma do naszego obecnego bloku.

Wrażenia z drogi artysty siedem lat później

Ogólnie, nasze postrzeganie książki nie uległo zmianie. Jeśli cokolwiek, jesteśmy mniej cierpliwi z tonem, który znajdujemy nieco hokey i z profilami. Jednakże, jeśli nasz krytyczny umysł staje się ostrzejszy w kolejnych latach, nasze ego skurczyło się. Włączyliśmy się do ćwiczeń i niemal natychmiast zaczęliśmy myśleć: "To dobrze. To znowu zadziała. "Na naszych porannych stronach zaczęliśmy zastanawiać się nad przyczynami naszego bloku, dlaczego uważamy, że kreatywność jest pobłażaniem sobie, kto mi to powiedział i dlaczego. Znowu zaczęliśmy myśleć o sobie jako o osobach kreatywnych - i wierzyć, że jako osoby kreatywne moglibyśmy poświęcić czas na twórcze działania bez poczucia winy.

Wielką zaletą programu takiego jak Cameron jest to, że czytelnik nie musi kupować tego wszystkiego, ani żadnego z nich, aby działał. Pomimo podtytułów, bardziej przypomina jogging niż religię.

Niezależnie od tego, czy wierzysz w jogging, czy nie, to dostaniesz kształt, jeśli będziesz to robił codziennie. To tylko fakt. To najpotężniejsza rzecz w The Artist's Way . Może wykorzystywać żargon New Age i samopomoc, ale jest to praktyczny, praktyczny program, który sprawi, że znowu będziesz pracować twórczo. Jest dobry powód, dla którego książka stała się klasykiem w tym gatunku: działa.